Strona Główna | warsztaty | artykuły | galeria | linki | cennik | kontakt

  Terapia

- O mnie

- Komu pomagam

- Pomoc psychologiczna

- Zen Coaching

- Coaching a psychoterapia

- Racjonalna Terapia Zachowań

- Sekrety życia

- Opinie o mnie

  Psychologia

- Psychologia humanistyczna

- Carl Rogers

- Abraham Maslow

- Fritz Perls

- Osobowość

- Stres

- Okres dojrzewania

- Terapeutyczne wiersze

 
 

Trudny mąż

 
  Mój mąż jest dobrym, inteligentnym człowiekiem. Muszę mu pomóc. To co on robi jest nielogiczne. Ma urojenia i zachowania odbiegające od normy.


Z jednej strony on jest dobry i inteligentny a z drugiej, to co robi jest nielogiczne. Czy jest logika w tym, co mówi pokrzywdzona kobieta?
Jak może być inteligentny i niszczyć rodzinę, działać przeciwko własnym dzieciom i żonie?

Nie ma w tym logiki ale ona nie dostrzega faktów i chce jego ratować zamiast ratować siebie dzieci. Kobiety uwikłane w trudne związki mają nadzieję, że: "to się zmieni, bo on się zmieni i zrozumie" dlatego ratują swojego męża od destruktywnego myślenia lub nałogu.

Okazuje się, że im on ma większy iloraz inteligencji tym bardziej jest mu trudno zrozumieć co źle robi. Sprytnie wciąga rodzinę w poczucie winy, w szantaż emocjonalny i nielogiczne myślenie. Zaraża swoją negatywną postawą i słowami.
Żona proponuje wspólną psychoterapię a on nie chce. Nie chce chodzić na psychoterapię bo jest mu wygodnie żyć w przeświadczeniu, że on ma rację a to ona jest głupia i powinna się leczyć.
 
Poza tym nie pozwoli sobie na to aby ktoś mu mówił co on ma robić. Przecież on ma pracę, dobrze zarabia a ona nic nie robi, siedzi w domu z dziećmi. Czepia się go i to ona powinna się leczyć. Leczenie sprawców przemocy sprawia terapeutom wiele trudności.

Sprawcy chętniej napiją się albo wezmą leki lub inne środki chemiczne aby pozwolić sobie na kontynuowanie destruktywnego zachowania i usprawiedliwić swoje pozornie logiczne myślenie.
Inteligentnie wymyślają niezwykłe powody dla których maltretują swoje żony i dzieci. Nawet jeśli te powody nie są oparte na faktach.
 


On musi jej dokuczyć i szybko po tym wymyśla przyczynę. Nie widzi powodu dla którego miałby zachowywać się inaczej. Nie może czekać. Zaprzecza temu co zrobił wymyślając szybko nową wersję wydarzeń, np. pobił żonę dotkliwie, były obszerne zasinienia opisane w obdukcji a on powiedział, że sama się uderzyła o poręcz schodów jak wychodziła z domu.
 
Nie przyzna się do winy a nawet udowodni własnym sposobem wysławiania się i rozumowania, że jest niewinny i nie myli się. On wyznaje zasadę, że należy mu się uznanie, bo on haruje na rodzinę. Nawet jeśli odkłada pieniądze dla siebie to świadomość harówki nie pozwala u na to aby zapłacić za zajęcia dziecka czy ratę za ogrzewanie lub energię elektryczną.


Nie ważne czy ten mężczyzna zarabia 20.000 zł czy 2.000 tak samo jest skąpy. Jego przekonanie brzmi: ja jestem ważny, ja mam władzę, jestem bogaty, za pieniądze wszystko załatwię, nikt nie będzie mną sterował, jak ktoś jest słaby to jego wina, ja mam rację, jeśli mnie nie doceniasz to będziesz ukarana, jeśli ktoś chce mnie kontrolować to jest moim wrogiem, ja muszę wszystko wiedzieć, mam taki cel aby wygrać, mnie się to należy, żona i dzieci to w sumie nie rodzina.

Gdy poprosisz go o odwiezienie dzieci do domu przed 21.00 to on zrobi odwrotnie. Napisze ci sms przed 21.00 abyś sama odebrała dzieci z miejsca oddalonego o 20 km od domu, bo on nie może.
Następnie gdy pojedziesz po dzieci to on ze stoickim spokojem będzie ci utrudniał odebranie ich.

Tak bardzo będzie wkręcał cię w swoją grę aż będziesz wkurzona, sfrustrowana, rozzłoszczona i zaczniesz krzyczeć ze złości a on to wszystko nagra i pokaże przed sądem jako dowód na to, że jesteś złą matką i żoną.
Powie spokojnie: "Proszę wysokiego sądu - ja kocham żonę, to ona zachowuje się tak nerwowo. Proszę popatrzeć. Ona jest chora. Ona powinna się leczyć . Ona nie może opiekować się dziećmi.

Jemu dzieci potrzebne są do manipulowania twoimi emocjami. Gdyby jego sposób rozumowania był logiczny i jego postępowanie byłoby dobre to w rodzinie nie byłoby skrzywdzonych dzieci, rozstań, rozłamu, płaczu, policji. Dzieci potrzebne są w tym wypadku do manipulowania obydwojgu rodzico


Autor: Elżbieta Dybińska praktykujący Zen Coach